Jak zagospodarować 15 min.

Obraz Monoar Rahman Rony z Pixabay

Znaleźliście  się kiedyś w takiej sytuacji?:

Jestem czymś na długo zajęty ale mam 15 minut przerwy. Niby mógłbym zacząć jakieś ćwiczenie,  które ma zwiększyć moje umiejętności w wymarzonej dziedzinie ale czuję dyskomfort. Musiałbym zmienić rolę, w której teraz jestem. Ja doświadczam tego na Home Office. Np. muszę czekać 15 bo moja praca wymaga decyzji innej osoby w zespole. Mam 15 minut przerwy ale boli mnie takie nagłe wyjście z roli pracownika. Nikt nie lubi być szarpany na lewo i prawo.

Piszę o tym bo wyobrażam sobie, że pełnoetatowe matki doświadczają tego codziennie przez wiele lat. Sytuacja jest trudniejsza bo dzieci są bardziej nieprzewidywalne i czas może się skończyć szybciej niż się przewidywało. Co zrobić z taką chwilą? Przede wszystkim w miarę szybko podjąć decyzję czy chwilę odpoczywam czy się za coś biorę. Wahanie odbiera energię. Czasem lepiej chwilę odpocząć. Jeśli chcę podjąć wysiłek to na pewno spotkam się z buntem własnego ciała, które będzie chciało pozostać w tym stanie gdzie jest w tej chwili. Jak sobie z tym poradzić. Osłabić swój kontakt z ciałem, który w ogólności jest czymś bardzo dobrym dlatego nie zalecam aby osoby z natury zdyscyplinowane sięgały po tę metodę. Kontakt ten można osłabić planując te 15 minut. Wyznaczając sobie ścisłe ramy czasowe na planowane zajęcie. Pozwolić aby intelekt  opanował sytuację. Np. 

  • Filiżanka kawy 3 minuty  
  • Rysunek 12 minut i nie dłużej. 

Nawet gdyby okazało się, że czasu będzie więcej to nie będziemy rysować dłużej. Wyeliminujemy z umysłu niepewność związaną z tym jak długo to potrwa i nastawimy się na krótkotrwały wysiłek. Zadanie stanie się w ten sposób łatwiejsze. Przypomina to metodę “pomodoro” dostosowaną do sytuacji, która pojawia się nagle.

12 minut to czas, w którym można zrobić 12 rysunków typu Gesture Drawing, które  są bardzo rozwijające w nauce rysowania postaci, anatomii. Dwie takie przerwy w ciągu dnia dają 3.5 godziny tygodniowo. Nie jest to ilość czasu pozwalająca się rozwijać szybkim tempem ale można utrzymać formę, którą się już zdobyło. Zresztą na początku nauki i tak zauważymy postępy. Jeśli do tego dojdzie dowolny kurs rysunku lub malarstwa raz w tygodniu, rozwój będzie.

Na koniec warto przygotować się na lekcję pokory, która może polegać na tym, że te 15 minut może zostać  brutalnie zabrane przez powrót do poprzedniej roli. To ważne doświadczenie, które uczy nas, że nie mamy nad wszystkim kontroli i nie musimy wcale mieć. Lepiej nawet abyśmy nie mieli.

Zapraszam na kurs rysunku i akwareli online :

https://photocc.pl/szkola-on-line/

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *